IGRANIE ZE ZDROWIEM CZ. II

Ołów. Prawie każdy zdaje sobie sprawę ze środowiskowego zagrożenia ołowiem. Ostatnio skoncentrowano uwagę na zaburzeniach u dzieci mieszkających w pobliżu autostrad. Stopień ryzyka nie został jednak dokładnie zbadany. Mała jest też liczba publikacji na ten temat, być może ze względu na fakt, że rezultaty zmusiłyby do działania w bardzo politycznej kwestii, jaką jest benzyna. Ona właśnie, a właściwie spaliny, są odpowiedzialne za skażenie ołowiem. I chociaż zawiera ona mniej ołowiu, niż znajduje się go w jedzeniu, dużo więcej dostaje się do naszego organizmu za pośrednictwem płuc, niż ścianek jelit.

Następne źródło ołowiu to stare, ołowiane rury kanalizacyjne, które mogą znajdować się jeszcze w ponad sześćdziesięcioletnich domach. Trzecim źródłem na naszej liście są stopy ołowiane w puszkach żywnościowych. Tak więc wszyscy jesteśmy regularnie narażeni na działanie ołowiu, a nawet niewielkie ilości tego metalu mogą powodować negatywne skutki. Są one jednak tak generalne, że rzadko kiedy szukamy w nich skutku zatrucia ołowiem. Najczęstsze objawy to bóle i zawroty głowy, poirytowanie, senność, słabość mięśni lub spazmy, a w przypadku cięższego zatrucia anemia, gdyż jednym z najgroźniejszych efektów działania ołowiu jest zahamowanie wytwarzania czerwonych ciałek krwi.

Niewiele niestety możemy zrobić, żeby zmniejszyć bezpośrednio ilość ołowiu w naszym otoczeniu, za wyjątkiem może przyłączenia się do którejś z grup nacisku. Możemy jednak ograniczyć jego dostęp do naszego organizmu. Przede wszystkim rzuć palenie. Po drugie, sprawdź rury i jeśli są ołowiane, to zmień je lub kup filtr, ale pij tylko źródlaną wodę butelkowaną. Niech woda nieco poleci z kranu zanim weźmiesz ją do picia, zwłaszcza rano. Ważne jest także, co jadasz. Dobre odżywianie zabezpiecza w pewnym stopniu przed działaniem ołowiu.

Rtęć. Zatrucia rtęcią zdarzały się wystarczająco często, żebyśmy dokładnie znali jego efekty. Związki rtęci, takie jak metylan rtęci, który dostaje się do naszego organizmu poprzez środki grzybobójcze stosowane do zbóż, czy poprzez ryby, które pobierają rtęć z zanieczyszczonych wód. Przykładem jest znowu Japonia. Zatrucia w regionie Minamata dały początek chorobie o tej nazwie.

Poza unikaniem zatrucia w pracy, gdzie mamy do czynienia z tym metalem, niewiele możemy zrobić, aby uniknąć rtęci. Ale znowu, im lepsze odżywianie i ogólne zdrowie, tym mniejsze będą negatywne efekty działania rtęci.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>