Lekceważenie minerałów

Dlaczego dotychczas nie zauważono minerałów? Jest kilka przyczyn. Sprawa pierwsza to nasze podejście do tego tematu. Wiele potrzebnych nam minerałów występuje w naszym organizmie w śladowych ilościach – czasami są to tysięczne części grama. Ludzka natura skłania się zaś, czy może raczej ulega, rzeczom większym. Przez długi czas sądzono, że tak mikroskopijne ilości jakiejkolwiek substancji nie mogą być zbyt ważne. Mimo, że w naszych ciałach znajduje się o wiele więcej minerałów niż witamin.

Przeciętny dorosły człowiek ma w swoim organizmie około dwu i pół kilograma minerałów. Te same pierwiastki znajdują się w roślinach, wodzie, kamieniach, ziemi i w organizmach innych zwierząt na ziemi. Kiedy Biblia mówi: „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi” – to przemawia wielki autorytet.

Ale człowiek badał jedynie te, które występują w dużych ilościach, takie jak sód, fosfor czy wapno i te, których symptomy niedoboru odkryto stosunkowo wcześnie – żelazo i jod. Drugą przyczyną była słabość metod wykrywania minerałów, zwłaszcza tych obecnych w niewielkich ilościach, zwanych jednostkami śladowymi.

Trzecią przyczyną był przypadek, o dużej części naszej wiedzy na temat odżywiania zadecydował bowiem przypadek. Bolesne doświadczenia marynarzy odbywających długie rejsy skłoniły do zainteresowania się znaczeniem ich odżywiania i w rezultacie witaminą C. Podobne przyczyny to głównie przykłady wspólnot i terenów, gdzie występowały braki minerałów. Przyspieszyły one badania nad ich zastosowaniem. Chroniczny niedobór minerału w ziemi na danym terenie ma wpływ na zdrowie i pożywienie całej wspólnoty tam zamieszkującej. Daje to wspaniałą możliwość badań, której nie można stworzyć w sposób świadomy.

Obecnie istnieje znaczne zainteresowanie wszystkimi minerałami. Uwaga badaczy skupia się zarówno na elementach śladowych, jak i na lepiej znanych minerałach, ilość bowiem przestała być czynnikiem warunkującym ważność. Małe może być bardzo ważne. Taką rolę odgrywa witamina B12, mimo, że jej dzienna dawka dla całej Wielkiej Brytanii mieści się w buteleczce po lekarstwach.

Dzisiejsze badania nie byłyby możliwe bez zasadniczej poprawy metod badawczych pozwalających wyodrębniać i mierzyć minerały. Mimo to wielka skarbnica wiedzy, jaką one stanowią, została dotąd tylko lekko uchylona. A więc czy istnieje coś użytecznego w wiedzy o minerałach dla nie-naukowca? Dla zwykłej osoby zainteresowanej poprawą lub utrzymaniem swego dobrego samopoczucia?

Niewątpliwe tak. Zwłaszcza, że to właśnie przeciętni obywatele wykorzystują wiedzę o minerałach natychmiast po jej opublikowaniu, często nawet wcześniej niż medycy wdrożą ją do powszechnego użytku.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>