Przyswajanie minerałów

Jeśli potrzebujemy niewielkich ilości minerałów, to powinna nam wystarczyć zróżnicowana dieta – można sobie pomyśleć. Prowadzi nas to do największego problemu dotyczącego dostarczania naszemu organizmowi minerałów, którymi tak naprawdę dopiero ostatnio poważnie się zainteresowano.

Aby nasze ciało mogło z nich skorzystać, minerały nie tylko muszą się dostać do naszych ust jako składniki pokarmu lub w innej formie. Muszą w tym celu zostać wchłonięte do krwi poprzez układ trawienny. Efektywność tego etapu trawienia różni się w zależności od minerału, osoby i formy, w jakiej dostaje się on do naszego organizmu. Czasami jest ona tak zła, że mimo przyjęcia dużej ilości minerału, w naszym ciele występuje jego niedobór.

Minerały, które z natury słabo się wchłaniają, to żelazo, wapń, miedź, chrom, kobalt i magnez. W niektórych przypadkach zużywamy tylko dwudziestą część tej zawartej w pokarmie. I ponownie jest to sprawa indywidualna: niektórzy ludzie przyswajają lepiej niż inni.

Efektywność przyswajania zależy jednak w dużym stopniu od formy, w jakiej dany minerał jest obecny w naszym organizmie. Wspomnieliśmy już, że przyznano ostanio, acz niechętnie, iż żelazo dodawane ponownie do białej mąki i chleba występują tam w formie praktycznie uniemożliwiającej przyswojenie. Przez ostatnie trzydzieści lat sądzono jednak, że biały chleb jest dobrym źródłem żelaza. To samo piękne złudzenie dotyczyły ryżu, a Pope- ye popularyzowały puszki ze szpinakiem). Dla większości ludzi powiedzieć szpinak znaczy to samo, co powiedzieć żelazo. W rzeczywistości żelazo występuje tam w trudnej do przyswojenia formie, ze względu na bardzo ważny moment transferu przez ścianki jelit (mimo to szpinak jest wartościowym źródłem innych substancji odżywczych).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>